123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
o
[
]
Z
U

Poniedziałek – 18.07.16

Dziś przejechaliśmy z Malakki do Kuala Lumpur. Wszyscy zdrowi, rano pogoda była bardzo dobra. Po drodze mieliśmy zwiedzić Putrajaya i tu pojawił się problem, bo zaczęło padać. Zwiedzamy słynny meczet w deszczu i jedziemy do Kuala Lumpur:

 

Trasa z Malakki do Kuala Lumpur.


Sa­fa­ri dzień szósty – Malezja dzień trzeci – Kuala Lumpur dzień pierwszy


Miejsce zakwaterowania:Kuala Lumpur (ang. Kuala Lumpur)
Liczba mieszkańców:1,6 mln
Wysokość n.p.m.:22 m
Średnie temperatury:dzień: 32 °C, noc: 23 °C
Liczba noclegów:3
Odległość od poprzedniego postoju:175 km


Po zakwaterowaniu się w hotelu Chinatown2 odpoczęliśmy do 17, kiedy to pojechaliśmy zobaczyć wieże Petronas i telewizyjną, a następnie przejechaliśmy pod Sułtanat, gdzie kierowca nas zostawił. Po obejrzeniu i obfotografowaniu Sułtanatu wracamy piechotą do hotelu.



Komentarze (pokaż wszystkie):
19-07-2016, godz: 00.09
zdrowia i samych dobrych przygód. Krystyna


19-07-2016, godz: 23.59
:-))))Trochę brakuje mi opisów Ewy i Krystyny:-) buziaki


20-07-2016, godz: 03.39
Dziękuję za dobre słowa i proszę o wyrozumiałość.
Tu nie ma leniuchowania :-). My tu cały czas ciężko pracujemy. Dziś jest pierwszy, wolny dzień :-). Na dodatek z internetem bywa różnie. Kiedy my mamy czas, internet nie zawsze działa. A kiedy działa - mamy wyjazd :-). Zdjęcia wolno się przesyłają na serwer. Dziś nad ranem skończyłem relację z Singapuru.
Ale najważniejsze, że jesteśmy zdrowi, w dobrych nastrojach i jak na razie wszyscy nasi tutejsi organizatorzy wywiązują się bardzo dobrze z zawartych umów.
Wczoraj minął pierwszy tydzień wyprawy, a dla mnie to jakby jedno mrugnięcie okiem. Brakuje mi czasu na wszystko, więc z relacjami na bieżąco może być problem.
Pozdrawiam wszystkich
Stefan


20-07-2016, godz: 19.16
Pozdrawiam wszystkich i źyczę wytrwałości. Czy hotel Chinatown 2, to ten sam, w którym spaliśmy w 2015 roku? Oj, wspomnienia wracają............! Fajnie było! Ewuni, buziaczki! Krysia S.


21-07-2016, godz: 13.55
Krysiu, hotel ten sam, pokoje inne. Ulica się nie zmieniła, zmieniły się trochę ceny, poszły w górę. Jeden kilogram rambutanów od 8 do 12 ringitów, smoczy owoc 5 ringitów. Nie pamiętałyśmy z Adelą ile kosztował placek z orzechami i miodem, teraz za mały kawałeczek płaciliśmy 1 ringita. Czas szybko leci, dzisiaj (czwartek) jesteśmy już w Laosie. Tu na lotnisku powitał nas przemiły przewodnik, który będzie z nami do końca części laotańskiej. Teraz siedzimy na tarasie i degustujemy lokalne laotańskie piwo za 10 000 tipów, czyli za 5zł :). Pozdrawiwamy serdecznie Ewa i Adela


21-07-2016, godz: 20.34
Kochane Dziewczynki! Dziękuję za pozdrowienia. Cen teź już nie pamiętam, ale za to smaki tak! Jakieź one na kubkach smakowych i w sercu zostawiły wspomnienia! Hm, hm, hm!! Troszkę Wam zazdroszczę tych powrotów do Singapuru i Malezji. Szczególnie Marina Bay, Super Drzewa i Malaka! Laos - pewnie teź mi by się spodobał! Pozdrawiam Was serdecznie! Krysia S.


Skomentuj tę stronę (komentarz do 1000 znaków)*:

Kod weryfikujący:
Tu wpisz kod weryfikujący*:
Pola oznaczone gwiazdką (*) muszą być wypełnione.

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo 3N STOCK PHOTOS
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D